niedziela, 16 czerwca 2013

Rozdział 1:Everything used to be all began .......

Ta historia nie zaczęła się nadzwyczajnie,właściwie to zaczęła się jak każda inna.W życiu nadchodzi czas że ktoś chce być lubianym i mieć przyjaciół.Tak samo zdarzyło się i w tym przypadku.

Czternastoletnia Joaśka,średniego wzrostu brunetka o piwnych oczach i malinowych ustach,której twarz obsypana jest piegami,której bardzo gęste włosy do ramion kręcom się we wszystkie strony.Ta szczupła dziewczyna zaczęła tęsknić.......

Nie tęskniła za rodziną,albo za znajomymi ona tęskniła za latami dzieciństwa,za latami podstawówki.Nasza laleczka idzie do gimnazjum,do gimnazjum w którym nikogo nie zna,do gimnazjum w którym jest pełno osób które mogą ją z łatwością zniszczyś psychicznie.

Jednak trzeba się kiedyś z tym zmieżycz.Poszła na rozpoczęsie roku gimnazjalnego z przerażeniem wypisanym na twarzy.Z każdym krokiem czuła jak zbliża się do budynku do którego tak strasznie nie chciała trafić i to nie dlatego że nie lubi szkoły,o nie ona lubi szkołę.Nie chciała tam iść ze względu na to że bała się braku akceptacji.Zbliżyła się do budynku,wzieła wdech i wolnym krokiem ze sztucznym uśmiechem na twarzy weszła powoli i stanowczo.

Na korytarzu zobaczyła dziesiątki osób,które nie były same były w małych grupkach porozdzielani na korytarzu.W końcu zabrzmiał dzwonek wszyscy zaczeli zmierzać w jakąś strone.Aśka totalnie nie wiedziała co ma robić więc losowo wybrała osobę i szła za nią.Natrafiła na ogromną sale apelową.Zobaczyła przedział miejsc na I,II i III klasy.Usiadła w gronie pierwszo klasistów i czekała na rozwój wydarzeń.Po chwili na scenie pojawiła się pani dyrektor.

-Witam was moi drodzy na rozpoczęciu roku gimnazjalnego!W tym roku dołączyły do nas kolejne osoby!Klasy II i III mogą już wraz z wychowawcami udać się do klas,gdzie pokierują wami wychowawcy.Zato I klasy proszę o uwagę zaraz przeczytam rozdział na klasy!-derektorka skończyła pierwszą część przemówienia,sięgneła po kartkę i zaczęła czytać-klasa I a.......(zaczęła wymieniać nazwiska osób które będą należeć do tej klasy)klasa I b......klasa I c.......klasa I d.......klasa I e...Joanna Musiał....klasa I f.......-naszej laleczce trafiła się klasa ,,e".Dla dziewczyny to nowość bo wcześniej była w klasie ,,a",no ale czasy się zmieniają-a więc wiecie do jakich klas należycie-wyrwała  dziewczynę z zamyślenia pani dyrektor-w takim razie zapraszam wychowawcę klasy I a.......klasy I b.......klasy I c.......klasy I d.......klasy I e p .Andrzeja Litwę nauczyciela informatyki oraz matematyki i klasa I f.......-super laleczce trafił się matematyk a nasza Asia w podstawówce była najlepsza z matematyki,a jeśli chodzi o informatykę to nic trudnego-teraz proszę o udanie się klas z wychowawcami do sali lekcyjnych!-skończyła i zeszła ze sceny.Laleczka znalazła nauczyciela i razem z grupką innych osób podążała za A. Litewskim.

Nauczyciel był bardzo wysoki i umięśniony.Przypominał bardziej nauczyciela wychowania fizycznego niż matematyka czy informatyka.Wydawał się bardzo poważny,ale też przyjemny i zabawny.A kiedy jakaś dziewczyna z koleżanką podeszły do niego z ,,bananami na twarzy" i się przedstawiły i powiedziały że zdobyły złoto na olimpiadzie matematycznej,ten powiedział jasno że lizusy i chwalipięty to są w podstawówce.Wtedy wszyscy zaczeli się śmiać a smutne dziewczyny poszły na koniec grupy.

Kiedy wszyscy weszli do sali każdy zajął jakieś miejsca laleczka usiadła na końcu pod oknem a do niej dosiadła się jakaś dziewczyna.

Była to bardzo jasna blondynka o oczach zielona-szaro-niebieskich.Była uśmiechnięta w uśmiech uśmiechów za który powinna dostać medal.Była pare centymetrów wyższa od Aśki ale jednak też trochę grubsza.Nie mówie że była grubaską po prostu miała brzuszek.

Nauczyciel zaczął sprawdzać obecność,było ich w klasie 32,a laleczka była 17.Dowiedziała się przy okazji że ta dziewczyna nazywa się Kinga Tomlinson i ma numer 25.W jej klasie jest też jakiś:Michał,Maciek,Szymon,Anna,Kasia,Ala,Weronika,czyba z 4 Julki,2 Natalki i Hanka.Reszty imion nie pamiętam.

Kiedy nauczyciel rozdał plany zajęć pozwolił już iść uczniom.Tak też zrobili,ale laleczka chciała poznać te Kingę.Po wyjściu z sali zaczęła jej szukać jednak mimo starań nie znalazła dziewczyny która tak bardzo przypominała Barbie.

 

 

Pierwszy rozdział mamy już za sobą,wiem że nie ma prologu no ale nie umiem ich pisać i uważam że tylko zwiększają ciekawość i nie dają żadnych informacji.Tak więc darowałam go sobie.Następny rozdział postaram się dodać jak najszybciej,może jeszcze dzisiaj albo jutron.

Pozdrawiam ;*******

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz