poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rozdział 3:Week, and was born again and friendship

Paczałkami Laleczki

Minęły 3 tygodnie od rozpoczęcia się roku gimnazjalnego.Ja już miałam się do kogo zwrócić na przerwie albo na lekcji.Teraz z Barbie jesteśmy nierozłączne.Wszeńdzie chodzimy razem.Za rączke.

Ona taka blondyna z zniewalającym uśmiechem i ja brunetka z roześmianymi oczyma.Chodzimy po korytarzu a ludzie się na nas gapią,i co z tego niech się gapią.Pewnie myślą sobie lezby.......nie lezby!Tylko najlepsze na świecie przyjaciółki!Wszystko robimy razem,praktycznie ciągle się widujemy i tylko do siebie dzwonimy.Właśnie taką przyjaciółkę chciałam mieć,taką z którą mogę wszystko!!!!!!!

Oczkami Barbie

To tylko 3 tygodnie a my ,,przyklejiłyśmy się do siebie".Nie ma rzeczy którą razem byśmy nie zrobiły.Ostatnio poszłyśmy na basen i Joaśka chciała zjechać z takiej ogromnej zjeżdżalni!Strasznie się bałam ale Lalka mnie przekonała i zjechałyśmy.Razem.

Ona taka bruneta roześmiane oczy,a ja blondyna wielki uśmiech.Ciągle tylko łazimy po korytarzu i widzimy te spojrzenia mówiące: lezby!-nie lezby tylko naj naj naj naj.......przyjaciółki!

Jakoś w poniedziałek spotkałyśmy się z Joaśką przed budą i razem ,,za rączkę" weszłyśmy.Wszyscy zaczeli mierzyć nas wzrokiem.To nam nie przeszkadzało.Szłyśmy wolnym krokiem do szatni.Tak czekali na nas ,,klasowi perfekcjoniści".Kiedy nas zobaczyli powiedzieli chórem:

-No kto to przyszedł nasze kochane lezbijki!!!!!!!

-Lezby to morze wy ale nie my-powiedziałam.

-Tak właśnie widzimy jak sobie za rączke idziecie-powiedział Michał któremu Aśka dała tydzień temu kosza.

-Właśnie nie chcemy w klasie lezb!!!!!!!-krzyknęła Karolina.

-Sory ale my nie widzimy tu żadnych homo więc nie wiem o co chodzi-powiedziała Lalka i wyszłyśmy tak ja weszłyśmy.

Idąc korytarzem czułyśmy spojrzenia innych.Pewnie plota rozeszła się po szkole.Ala my niebyłyśmy homo i musieli to zrozumieć.

Paczałkami Laleczki

Jakie dekle.Nie rozumieją że nie jesteśmy homo???????-myślałam idąc wtedy przez korytarz.Miałam ochotę krzyknąć żeby zainteresowali się sobą a nie nami.

Przez następne 2 tygodnie bez przerwy to samo.Aż w końcu ustało chyba skumali o co chodzi.Ja i Barbie byłyśmy nadal tak blisko i było fajnie.Dotego Kinga znalazła sobie chłopaka.Teraz nie chodzę z nią tylko na ich randki.Ten chłopak nazywał się Rafał był od nas rok starszy i chodził do innego gimnazjum,mieszkał na osiedlu Barbie.Polubiłam go,a on chyba też mnie lubi.Kinga wiele razy zapewniała mnie że chłopak nie zniszczy naszej przyjaźni i tak było.

Czułam że Kinga to najlepsze co mnie w życiu spotkało.Nigdy nie byłam tak szczęśliwa.

Oczkami Barbie

Czułam że Aśka to najlepsze co mnie w życiu spotkało.Nigdy nie byłam tak szczęśliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz