Rozdział 3:Week, and was born again and friendship
Paczałkami Laleczki
Minęły 3 tygodnie od rozpoczęcia się roku gimnazjalnego.Ja już miałam się do kogo zwrócić na przerwie albo na lekcji.Teraz z Barbie jesteśmy nierozłączne.Wszeńdzie chodzimy razem.Za rączke.
Ona taka blondyna z zniewalającym uśmiechem i ja brunetka z roześmianymi oczyma.Chodzimy po korytarzu a ludzie się na nas gapią,i co z tego niech się gapią.Pewnie myślą sobie lezby.......nie lezby!Tylko najlepsze na świecie przyjaciółki!Wszystko robimy razem,praktycznie ciągle się widujemy i tylko do siebie dzwonimy.Właśnie taką przyjaciółkę chciałam mieć,taką z którą mogę wszystko!!!!!!!
Oczkami Barbie
To tylko 3 tygodnie a my ,,przyklejiłyśmy się do siebie".Nie ma rzeczy którą razem byśmy nie zrobiły.Ostatnio poszłyśmy na basen i Joaśka chciała zjechać z takiej ogromnej zjeżdżalni!Strasznie się bałam ale Lalka mnie przekonała i zjechałyśmy.Razem.
Ona taka bruneta roześmiane oczy,a ja blondyna wielki uśmiech.Ciągle tylko łazimy po korytarzu i widzimy te spojrzenia mówiące: lezby!-nie lezby tylko naj naj naj naj.......przyjaciółki!
Jakoś w poniedziałek spotkałyśmy się z Joaśką przed budą i razem ,,za rączkę" weszłyśmy.Wszyscy zaczeli mierzyć nas wzrokiem.To nam nie przeszkadzało.Szłyśmy wolnym krokiem do szatni.Tak czekali na nas ,,klasowi perfekcjoniści".Kiedy nas zobaczyli powiedzieli chórem:
-No kto to przyszedł nasze kochane lezbijki!!!!!!!
-Lezby to morze wy ale nie my-powiedziałam.
-Tak właśnie widzimy jak sobie za rączke idziecie-powiedział Michał któremu Aśka dała tydzień temu kosza.
-Właśnie nie chcemy w klasie lezb!!!!!!!-krzyknęła Karolina.
-Sory ale my nie widzimy tu żadnych homo więc nie wiem o co chodzi-powiedziała Lalka i wyszłyśmy tak ja weszłyśmy.
Idąc korytarzem czułyśmy spojrzenia innych.Pewnie plota rozeszła się po szkole.Ala my niebyłyśmy homo i musieli to zrozumieć.
Paczałkami Laleczki
Jakie dekle.Nie rozumieją że nie jesteśmy homo???????-myślałam idąc wtedy przez korytarz.Miałam ochotę krzyknąć żeby zainteresowali się sobą a nie nami.
Przez następne 2 tygodnie bez przerwy to samo.Aż w końcu ustało chyba skumali o co chodzi.Ja i Barbie byłyśmy nadal tak blisko i było fajnie.Dotego Kinga znalazła sobie chłopaka.Teraz nie chodzę z nią tylko na ich randki.Ten chłopak nazywał się Rafał był od nas rok starszy i chodził do innego gimnazjum,mieszkał na osiedlu Barbie.Polubiłam go,a on chyba też mnie lubi.Kinga wiele razy zapewniała mnie że chłopak nie zniszczy naszej przyjaźni i tak było.
Czułam że Kinga to najlepsze co mnie w życiu spotkało.Nigdy nie byłam tak szczęśliwa.
Oczkami Barbie
Czułam że Aśka to najlepsze co mnie w życiu spotkało.Nigdy nie byłam tak szczęśliwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz